W TEJ WITRYNIE SĄ WYKORZYSTYWANE PLIKI COOKIE, KTÓRYCH GOOGLE UŻYWA DO ŚWIADCZENIA SWOICH USŁUG I ANALIZOWANIA RUCHU. TWÓJ ADRES IP I NAZWA KLIENTA UŻYTKOWNIKA ORAZ DANE DOTYCZĄCE WYDAJNOŚCI I BEZPIECZEŃSTWA SĄ UDOSTĘPNIANE GOOGLE, BY ZAPEWNIĆ ODPOWIEDNIĄ JAKOŚĆ USŁUG, GENEROWAĆ STATYSTYKI UŻYTKOWANIA ORAZ WYKRYWAĆ NADUŻYCIA I NA NIE REAGOWAĆ

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korea Południowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Korea Południowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 stycznia 2026

"Oczywiście, że cię..." Lee Kkoch-nim

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 224
Rok wydania: 2025

Gatunek: YA

Motywy: pierwsza miłość, relacje rówieśnicze, licealiści, zaginięcie,  przemoc psychiczna 

„Oczywiście, że cię…” autorstwa Lee Kkoch-nim to powieść Young Adult, w której pisarka podejmuje tematykę szczególnie bliską koreańskim nastolatkom, choć jej wydźwięk pozostaje uniwersalny i zrozumiały również dla odbiorców spoza tego kręgu kulturowego. Autorka w przystępnej formie łączy elementy powieści psychologicznej z wątkiem kryminalnej tajemnicy. Historia, prowadzona z wyczuciem i stopniowo odkrywanym twistem fabularnym, dotyka takich zagadnień jak problemy emocjonalno-psychiczne młodych ludzi, pierwsza miłość, przyjaźń oraz mechanizmy przemocy psychicznej w relacjach.

Punktem wyjścia fabuły jest wizyta policjantki w domu licealistki Hae-ju. Funkcjonariuszka prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczego zaginięcia chłopaka dziewczyny – Hae-roka. Jako ostatnia osoba, która widziała go przed zniknięciem, Hae-ju zostaje poproszona o złożenie relacji. Jej opowieść przyjmuje formę swoistego monologu skierowanego do zaginionego – dziewczyna zwraca się do Hae-roka bezpośrednio, rekonstruując historię ich skomplikowanego związku, od pierwszego zauroczenia aż po moment, w którym wspólnie udali się nad opuszczony zbiornik wodny, gdzie chłopak był widziany po raz ostatni. Ten zabieg narracyjny buduje napięcie, podsycając ciekawość czytelników.

Największym plusem powieści jest sposób, w jaki Lee Kkoch-nim podejmuje temat gaslightingu i przemocy psychicznej w młodzieżowych relacjach. Autorka pokazuje, że nie zawsze przybierają one dramatyczną, łatwą do rozpoznania formę — często kryją się w drobnych słowach, sugestiach i pozornie troskliwych gestach. Dzięki temu książka unika dydaktyzmu, a jednocześnie zmusza czytelnika do uważnej obserwacji i refleksji nad mechanizmami władzy i zależności emocjonalnej.

„Oczywiście, że cię…” to książka, która – mimo młodzieżowej konwencji – porusza tematy trudne i niejednoznaczne, nie oferując prostych odpowiedzi. To opowieść o nastoletnich problemach i różnych obliczach miłości. Lee Kkoch-nim udowadnia, że literatura Young Adult może być nie tylko przystępna, lecz także głęboko poruszająca i społecznie istotna.

piątek, 25 kwietnia 2025

"Ostatni telefon" Lee Su-yeon

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2025

Gatunek: powieść psychologiczna

Motywy: samobójstwo, śmierć, żałoba, przemoc rówieśnicza, mobbing, przemoc psychiczna, depresja, realizm magiczny

 

„Ostatni telefon” autorstwa Lee Su-yeon to wyjątkowa powieść, w której fabuła skupia się na wątkach samobójstwa, depresji oraz żałoby. To niezwykle przejmująca powieść psychologiczna z elementami realizmu magicznego, w której według mnie Lee Su-yeon w niezwykle delikatny i empatyczny sposób porusza bardzo trudne i bolesne dla wielu tematy bezpośrednio związane z problemami społecznymi, z którymi borykają się Koreańczycy.

Fabuła powieści koncentruje się na prowadzącej Centrum Autopsji Psychologicznej Ji-an, której praca polega na badaniu możliwych przyczyn odebrania sobie życia, wspieraniu rodzin i bliskich zmarłych, którzy zgłosili się do niej po badanie, a także opracowywaniu procedur mających przeciwdziałać samobójstwom. Na powieść składa się sześć rozdziałów, w których czytelnik śledzi losy różnych postaci, które muszą poradzić sobie ze stratą bliskich im osób. Cztery rozdziały -„Zakaz piętnowania”, „Brak wskazań do oskarżenia”, „Dwie twarze”, „Coś ważniejszego niż prawda” – skupiają się na motywie poszukiwania odpowiedzi na pytanie, dlaczego bliski przedstawionego w rozdziale bohatera się zabił oraz na ukazaniu jak samobójcza śmierć wpłynęła na osobę zgłaszającą się do Ji-an w celu dokonania autopsji psychologicznej.  W rozdziale „Gdy na dobre upadniesz” pisarka oddała głos postaci, która miała za sobą nieudaną próbę samobójczą, a ostatni rozdział skupia się na procesie żałoby oraz trudnych relacjach rodzinnych bohaterki, która w wypadku straciła ukochanego ojca.

„Ostatni telefon” to przejmująca historia, która do głębi mnie poruszyła. Koreańska pisarka z ogromnym wyczuciem i niezwykłą dozą delikatności napisała opowieść, która skupia się na bardo trudnej kwestii jaką jest samobójstwo, a także na czynnikach społeczno-psychologicznych, które mogą do niego doprowadzić. Bardzo podobało mi się to, że Lee Su-yeon w swojej książce oddała głos zarówno ofiarom, jak i ich bliskim. To, że ukazała ból osób decydujących się na tak desperacki krok, jak odebranie sobie życia i ból ludzi, którzy  zostali po tej stronie i nie mogą pogodzić się z tym, że nie zauważyli w porę, że coś niedobrego dzieje się z drogimi im osobami.  

Uważam, że ta powieść - mimo, że koncentruje się na tragicznym i bolesnym głównym wątku – niesie w sobie w gruncie rzeczy pozytywny przekaz i może przyczynić się szerzenia świadomości na temat samobójstw, a zwłaszcza zwiększać świadomości dotyczącą czynników wpływających na podejmowanie prób targnięcia się na swoje życie. Ta powieść uczy jak ważna jest uważność oraz otwartość na drugiego człowieka oraz umiejętność mówienie o emocjach - bo czasem pierwszym krokiem by komuś pomóc jest jego uważne wysłuchanie. Bardzo pozytywnym elementem tej powieści jest również to, że pisarka normalizuje w niej kwestię korzystania z pomocy psychologicznej.

„Ostatni telefon” to pod wieloma względami trudna lektura (zwłaszcza pod kątem emocjonalnym), jednak bardzo się cieszę, że ją przeczytałam. Bo mimo skoncentrowania się na wątku śmierci i ogromu ukazanego w książce emocjonalnego cierpienia bohaterów, jest to książka o nadziei i procesie leczenia emocjonalnych traum, opowieść, która pokazuje, że żałoba po naszych ukochanych, choć jest niezwykle bolesna, nie trwa wiecznie.

 

Współpraca barterowa z wydawnictwem Albatros
 



 

piątek, 6 grudnia 2024

"Sklep pory deszczowej" You Yeong-Gwang

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 452
Rok wydania: 2024
 
Gatunek: fantastyka

Motywy: bieda, problemy społeczne, magia, magiczny świat, gobliny, wędrówka, przyjaźń

„Sklep pory deszczowej” koreańskiego pisarza You Yeong-Gwang to magiczna opowieść, która przywodziła mi na myśl swoistego rodzaju połączenie animacji „W krainie Bogów” oraz „Koraliny” – chodzi mi tutaj o panującą w utworze atmosferę i obecność motywu przeniesienia się do innego świata zamieszkanego przez czarodziejskie istoty oraz stopniowe odkrywanie, że głównej bohaterce grozi w nim niebezpieczeństwo.  

Serin nienawidzi swojego samotnego i ubogiego życia z wiecznie zajętą mamą i nieobecną siostrą, która uciekła z domu i ją porzuciła. Nie znosi mieszkania na osiedlu starych, zniszczonych domów przeznaczonych do rozbiórki, tego że nie stać ją na mundurek, a po skończeniu szkoły najprawdopodobniej będzie musiała iść do pracy, a nie na studia. Boli ją to, że jest samotna i nie ma przyjaciół. Kiedy więc dowiaduje się o magicznym sklepie goblinów, w którym człowiek może wymienić nieszczęścia na zupełnie nowe życie, bohaterka postanawia spróbować zdobyć niezbędny do wejścia do magicznego świata bilet, by odmienić swój los.

Kiedy rozpoczyna się pora deszczowa, dziewczynka wyrusza w drogę, aby spełnić marzenia. Podczas fascynującej, pełnej przygód i różnorodnych wyzwań wędrówki przez krainę goblinów Serin zdobędzie nowych przyjaciół i przekona się na czym polega prawdziwe szczęście.

„Sklep pory deszczowej” to cudowna i uniwersalna powieść, którą pokochają czytelnicy w każdym wieku. To piękna, wypełniona nadzieją i ciepłem, ale także nutą goryczy, rozgrywająca się w bajecznym i intrygującym świecie opowieść o nieszczęśliwej dziewczynce, która za pomocą magii pragnie odmienić swoje życie. Wędrówka Sarin, ku świetlanej przyszłości niesamowicie wciąga, ale daje również do myślenia. Pod warstwą fantastycznej fabuły świadomy i uważny czytelnik dostrzeże obecną w utworze problematykę społeczną związaną z życiem w Korei Południowej.  „Sklep pory deszczowej” ma w sobie drugie dno, w którym pisarz ukazuje współczesne bolączki Koreańczyków – wyścig szczurów, trwanie w niesatysfakcjonującej pracy, życie na pokaz, problem z budowaniem relacji, problemy finansowe. Bardzo ważnym motywem książki w kontekście wędrówki głównej bohaterki jest ukazanie, że pozory często mylą i nawet życie, które wydaje się być idealne nigdy takie do końca nie jest. Szczęście często jest na wyciągnięcie ręki, musimy tylko uważnie się rozglądać.

Jestem całkowicie oczarowana tym tytułem. Pisarz zabrał mnie u boku swojej bohaterki w cudowną, wypełnioną magią i przygodą podróż. Jeśli tak jak ja lubicie przepełnione magią historie rozgrywające się w ciekawie wykreowanym świecie, to uważam, że koniecznie powinniście przeczytać tę książkę.

Na wzmiankę zasługuje również piękne, oryginalne, polskie wydanie, które na brzegach storn oraz na wyklejce zawiera obrazki, które czytelnik może pokolorować według własnego pomysłu – dzięki temu każdy może mieć swoje niepowtarzalne wydanie specjalne tego tytułu. 

Tekst został opublikowany również na moim głównym blogu: zaczarowane-strony.blogspot.com

 

Współpraca barterowa z wydawnictwem Albatros
 

 

 

piątek, 16 lutego 2024

"Witajcie w księgarni Hyunam-dong" Hwang Bo-reum

Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 384
Rok wydania: 2024

Gatunek: literatura piękna, powieść obyczajowa, powieść psychologiczno-filozoficzna

Motywy: praca w księgarni, przyjaźń, problematyka społeczna


 

Powieść „Witajcie w księgarni Hyunam-dong” to koreański bestseller, który czaruje czytelników na całym świecie swoim klimatem i wartościowym, ciepłym przesłaniem mówiącym o tym, że szczęście nie jest tożsame z sukcesem finansowym czy społecznym, a odnaleźć możemy je w najprostszych, codziennych czynnościach.

Historia stworzona przez Hwang Bo-reum to opowieść o Yeong-ju – kobiecie, która pewnego dnia postanowiła zrestartować swoje życie i spełnić marzenie z dzieciństwa o posiadaniu miejsca pełnego książek. Z młodzieńczego pragnienia rodzi się księgarnia Hyunam-dong – lokal, który z czasem przekształca się bezpieczną przystań dla ludzi z poranionymi duszami. Pisarka stopniowo wprowadza do księgarni nowe postacie, które podobnie, jak Yeong-ju poszukują ukojenia w świecie, w którym panuje przekonanie, że o sukcesie i szczęściu człowieka decydują przede wszystkim dobre studia, praca w korporacji i poświęcenie się dla rodziny.  

W trakcie lektury poznajemy młodego Min-juna, który po ukończeniu studiów bezskutecznie poszukuje stałego zatrudnienia; Jeong-seo, kobietę, która przychodzi do znajdującej się w księgarni kawiarni, by dziergać; będącą w nieszczęśliwym małżeństwie właścicielkę palarni kawy Ji-mi; Huj-ju kobietę mającą problem z dogadaniem się ze swoim synem oraz rzeczonego syna Min-cheola, który jest zmęczonym ciągłą nauką licealistą stawiającym sobie pytania dotyczące celu życia i dalszej przyszłości. Pomiędzy postaciami odwiedzającymi księgarnię zawiązuje się nić przyjaźni, poprzez rozmowy i wzajemne interakcje bohaterowie starają się wspierać siebie nawzajem w trudnych momentach.

„Witajcie w księgarni Hyunam-dong” to powieść, w której na pierwszy plan wysuwają się dwa wątki. Z jednej strony czytelnik ma możliwość śledzenia historii powstania i rozwoju księgarni. Obserwujemy jak Yeong-ju wpada na kolejne pomysły przyciągnięcia nowych klientów i to, jak ze zwykłego sklepu połączonego z kawiarnią powstaje miejsce będące kulturowym centrum sąsiedztwa. Z drugiej strony utwór Hwang Bo-reum to powieść psychologiczno-filozoficzna, w której pisarka niejako rozprawia się z głęboko zakorzenionym w Korei Południowej mitem sukcesu opartym na przekonaniu, że źródłem życiowej satysfakcji są nauka i praca. Jeśli interesujecie się kulturą koreańską, to na pewno zauważycie, że autorka w swojej powieści poruszyła bardzo istotne, współczesne problemy społeczne, z którymi borykają się Koreańczycy.

Hwang Bo-reum poruszyła takie zagadnienia jak przemęczenie dzieci i młodzieży spowodowane ciągłymi naciskami na uzyskiwanie wysokich wyników w nauce, przepracowanie  i wypalenie zawodowe dorosłych spowodowane poświęcaniem życia prywatnego na rzecz osiągania sukcesów w pracy i wspinania się po szczeblach kariery, rozczarowanie absolwentów uczelni wyższych, którzy zmuszeni są pracować na umowach śmieciowych za najniższą krajową, choć od dziecka wmawiano im, że studia i wysokie wyniki w nauce są przepustką do lepszego życia i zatrudnienia na dobrze płatnym stanowisku, tkwienie na siłę w małżeństwie, ponieważ rozwód jest postrzegany jako porażka. Bohaterowie powieści zmagają się z problemami, które dotykają znaczną część społeczeństwa koreańskiego, ale problemy te mają w sobie znaczną dozę uniwersalizmu. 

Pod wieloma względami życie postaci pojawiających się w „Witajcie w księgarni Hyunam-dong” wydawało mi się przygnębiające, co jednak nie przekłada się na odbiór całej historii. Mimo melancholijnej momentami atmosfery, opowieść Hwang Bo-reum może stanowić swoistego rodzaju pociechę, bo chociaż pisarka nie podaje swoim czytelnikom uniwersalnych rozwiązań problemów i recepty na szczęście, to pokazuje, że nigdy nie jest za późno na zmianę i to od nas samych, a nie od społeczeństwa zależy, co uznamy za wyznacznik sukcesu i szczęścia w życiu. Bardzo podoba mi się przesłanie tej książki, które mówi o tym, że radość można znaleźć w prozaicznych czynnościach dnia codziennego.

Komu szczególnie polecam ten tytuł? Zdecydowanie miłośnikom książek o książkach, którzy interesują się pracą w księgarni od zaplecza. Fanom literatury azjatyckiej, a w szczególności opowieści rozgrywających się w Korei Południowej. Czytelnikom ceniącym sobie subtelne historie z wartościowym przesłaniem. Mam nadzieję, że tak jak ja dacie się oczarować leniwemu nurtowi tej opowieści.

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam w ramach współpracy barterowej z wydawnictwem Albatros
 

 

niedziela, 4 lipca 2021

"I love Korea. K-pop, kimchi i cała reszta" Daniel Tudor

Wydawnictwo Mova
Liczba stron: 314
Rok wydania 2021
 
Daniel Tudor, brytyjski pisarz oraz dziennikarz, zabierze Cię w podróż po najbardziej modnym w dzisiejszych czasach kraju, jakim jest Korea Południowa. "I love Korea. K-pop, kimchi i cała reszta" to pozycja zarówno dla osób, które interesują się tym krajem, jak i dla tych, którzy dopiero chcą go poznać. Autor ukazuje nam całkiem inny świat - kolorowy Seul, pyszne uliczne jedzenie czy wpadający w ucho K-pop.

W książce dostajemy dodatkowo ciekawy przewodnik po Seulu i jego atrakcjach, co pozwala ukazać w bardziej wizualny sposób to piękne, zróżnicowane kulturowo miasto. Autor tłumaczy nam także symbole, którymi się posługują Koreańczycy, i prezentuje obyczaje występujące w tym interesującym kraju. Wielu młodych ludzi za sprawą popularnego zespołu o nazwie BTS obiera sobie Koreę za cel podróży czy wakacji. "I love Korea" to zatem idealna propozycja przed wyjazdem, umożliwiająca poznanie miejscowej kultury, podsuwająca wiele ciekawostek i ukazująca specyfikę zachowań społecznych oraz podejście do obcokrajowców.
 
Od lat fascynuje mnie orientalna kultura państw azjatyckich. Dzięki książce otrzymanej od księgarni Tania Książka, mogłam ostatnio pogłębić swoją wiedzę o Korei Południowej - fascynującym i dynamicznie rozwijającym się państwie, w którym nowoczesność idzie pod rękę z tradycyjnymi wartościami konfucjańskimi.

„I love Korea. K-pop, kimchi i cała reszta” Daniela Tudora to tytuł dla każdego, kto chciałby dowiedzieć się nieco  więcej o Korei Południowej. Książka została podzielona na dziesięć rozdziałów, w których autor opowiada o koreańskiej tożsamości, Korei tradycyjnej i nowoczesnej, koreańskiej mani internetowej, społeczeństwie i życiu codziennym, pracy i zabawie, muzyce, kinie i telewizji. Ostatni rozdział został poświęcony polecany przez autora atrakcjom turystycznym położonym w Korei Południowej, znalazło się w nim również miejsce na podrozdział o atrakcjach turystycznych Korei Północnej.

Książka Tudora to zbiór krótkich tekstów poruszających niesamowicie różnorodną tematykę, treść stanowi swoistą pigułkę wiedzy o gospodarce, historii, kulturze Korei. Są w tej książce fragmenty, które żywo mnie interesowały i takie, które mnie nudziły – takimi fragmentami były dla mnie szczególnie te poświęcone zagadnieniom politycznym i gospodarczym. Z największym zaciekawieniem czytałam natomiast  o życiu codziennym i zwyczajach Koreańczyków.   

Kilka lat temu słuchałam bardzo dużo k-popu oraz oglądałam sporo koreańskich dram. W książce znalazłam sporo ciekawostek dotyczących przemysłu rozrywkowego, „produkcji” k-popowych gwiazd, lepiej zrozumiałam również obecne w koreańskich serialach motywy. Jednym z ciekawszych wątków poruszanych przez Tudora - który dość często pojawiał się w oglądanych przeze mnie filmach - był między innymi pracowniczy rytuał picia i związane z nim aspekty społeczne.

„I love Korea. K-pop, kim chi i cała reszta” to ciekawa pod względem treści,  pięknie wydana pozycja. Teksty zostały opatrzone pokaźną liczbą kolorowych zdjęć, które doskonale je ilustrują i znacząco ułatwiają ich odbiór.  Jeśli interesuje was Korea Południowa, to sądzę, że ta książka może Was zainteresować i całkiem fajnie wprowadzić w świat koreańskiej kultury. Sięgając po nią, miejcie jednak na uwadze, że była pisana w roku 2014, więc niektóre z zawartych w niej informacji nie są już aktualne, dlatego nie należy traktować tej pozycji jako przewodnika po Korei, choć autor wskazuje w swej książce wiele interesujących miejsc, które poleca  odwiedzić. Dziś książkę Tudora należy odczytywać  przede wszystkim jako zbiór reportaży przepełnionych ciekawostkami przybliżającymi zachodniemu czytelnikowi złożoną i niezwykłą kulturę tego azjatyckiego państwa zbudowanego na kontrastach. 

Więcej ciekawych nowości znajdziecie w księgarniTaniaKsiazka.pl. Polecam zajrzeć do działu Literatura Faktu, gdzie znajdziecie wiele ciekawych zbiorów reportaży. 

 

Tekst został opublikowany również na moim głównym blogu Zaczarowane Strony.

czwartek, 17 grudnia 2015

"Będę tam" Shin Kyung-sook

Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
Liczba stron: 326
Rok wydania: 2012

Seul, lata osiemdziesiąte XX wieku. Jeong Yun po rocznym urlopie dziekańskim wraca na studia, gdzie spotyka Myeong-seo i Mi-ru. Już od pierwszego spotkania nowi przyjaciele intrygują Yun nie mniej niż pełne tajemnic uliczki Seulu. Czasy są ciężkie - Korea Południowa wciąż znajduje się pod dyktaturą wojskową ? cała trójka zaprzyjaźnia się, wspiera wzajemnie i darzy specjalnym uczuciem....



Literatura azjatycka dla Polskiego czytelnika to bardzo często czysta egzotyka. Między Europą i Azją istnieje głęboka przepaść – przepaść geograficzna i kulturowa. Jeśli  nigdy nie interesowała Cię ta kultura, możesz nieźle się rozczarować. Jeżeli natomiast czytasz artykuły o konkretnych krajach azjatyckich, czytasz książki pisane przez autorów pochodzących z państw, które cię zafascynowały, czy chociażby oglądasz filmy lub seriale potocznie nazywanymi dramami, masz już jakiś szczątkowy wgląd w specyfikę tego obszaru, uszczknąłeś szczyptę niesamowitego, obcego dla Europejczyka orientalnego klimatu. Podglądałeś zachowania Japończyków, Chińczyków i Koreańczyków. Serial nie przekaże Ci czystej prawdy, ale zapewne ułatwi Ci późniejszy odbiór azjatyckiej literatury. Na pewno lepiej zrozumiesz zachowanie literackich postaci, kiedy masz już jakieś pojęcie o mentalności mieszkańców wschodu.

„Będę  tam” to liryczna opowieść, która od razu trafiła do mojego serca. Fabuła nie jest bogata w niesamowite czy dynamicznie rozgrywające się wydarzenia, ale panujący w niej klimat mnie zaczarował. Bohaterami tej nastrojowej opowieści jest trójka studentów – Jeong Yun, Myeong-seo, Mi-ru. Młodzi ludzie poznają się na wykładach u profesora Yuna. Od pierwszych chwili zaczyna łączyć ich niezwykła, trudna do zdefiniowanie przez czytelnika, więź. Wzajemna fascynacja przekształca się w przyjaźń, a później w miłość. Uczucia zostały przedstawione bardzo subtelnie - całkiem odmiennie niż w literaturze europejskiej, gdzie miłość jest gwałtowna i namiętna, a emocje okazuje się w bardziej otwarty i bezpośredni sposób.

Powieść Shin Kyung-Sook to przede wszystkim głęboki, wielowymiarowy utwór o uczuciach, jest tu trochę historii i pewna dawka tajemnicy, ale to relacje międzyludzkie znajdują się w fabularnym centrum opowieści.

„Będę tam” to wspaniały tytuł, ale czytelnicy, którzy nigdy nie interesowali się koreańską kulturą i obyczajowością  mogą poczuć się mocno zaskoczeni sposobem przedstawienia relacji zachodzących między postaciami.


Książka przeczytana w ramach wyzwania 2015 ReadingChallenge -  książka z akcja osadzoną w miejscu, do którego zawsze chciałam pojechać.