Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 288
Rok wydania: 2025
Gatunek: fantastyka, danmei
Motywy: demony, duchy, bogowie, zagadki kryminalne, zbrodnia, świat inspirowany starożytnymi Chinami, romans męsko-męski, wątek "dotknij go, a zginiesz"
„Błogosławieństwo
niebios” to ośmiotomowa seria powieści fantasy z nurtu danmei, czyli zawierającej w sobie
wątki romantyczne pomiędzy postaciami męskimi, autorstwa Mo Xiang Tong Xiu. Ten tytuł ma ogromną rzeszę
fanów na całym świecie, doczekał się adaptacji komiksowej oraz animacji, z
tego, co się orientuję w planach jest także nakręcenie serialu na jego
podstawie.
Historia przedstawiona w „Błogosławieństwie niebios” skupia
się na postaci pechowego Kwietnego Boga-Wojownika, księcia upadłego państwa Xianle
- Xie Liana, który dwukrotnie został strącony z niebios i trzykrotnie ponownie
do nich wstąpił. Bohatera poznajemy, kiedy właśnie wraca do świata bóstw po raz trzeci i,
by odbudować swój status, podejmuje się dla cesarza niebios rozwiązania sprawy zaginięć
panien młodych na Górze Szlachetnych, gdzie spotyka tajemniczego i
intrygującego władcę demonów budzącego popłoch wśród niebian.
Fabuła powieści ma charakter nieco epizodyczny – składają się
na nią fantastyczne i niebezpieczne przygody Xie Liana, który wciela się w rolę
detektywa rozwiązującego zagadki i walczącego ze złem. Główny bohater, by po
setkach lat tułaczki odzyskać boski status oraz wyznawców, a także odbudować
swój kult, podejmuje się wykonania misji wyznaczanych przez inne bóstwa oraz wysłuchuje
modlitw ludzi, co prowadzi go w kolejne zakątki świata inspirowanego
starożytnymi Chinami, gdzie rozwiązuje tajemnicze zagadki związane ze
zbrodniami lub niezwykłymi wydarzeniami, w które często są zamieszane istoty nadprzyrodzone
– duchy, demony, bogowie. Towarzyszami zdegradowanego bóstwa zostają Nan Feng
i Fu Yao (niebianie towarzyszący,
służący dwóch bogów, którzy za swojego ziemskiego życia byli sługami księcia
Xianle), a także Sanlang (dobrze urodzony młodzieniec, którego Xie Lian poznał w trakcie podróży i zaaferował mu
gościnę).
Pierwszy tom „Błogosławieństwa niebios” przeczytałam z
ogromną przyjemnością. Powieść pod pewnymi względami kojarzyła mi się z
lekkimi, japońskimi light novelkami. Historia została napisana w taki sposób,
że podczas jej lektury nie byłam w stanie wyobrazić sobie bohaterów w sposób
inny niż postacie animowane. Również wydarzenia, w których brali oni udział najłatwiej
było mi wyobrazić sobie jako sceny rodem z azjatyckich filmów czy seriali anime.
Myślę, że na mój sposób wizualizowania postaci niebagatelny wpływ ma sposób wydania
tej powieści i obecność w niej ilustracji przywodzących na myśl właśnie dość
charakterystyczny styl rysunków nawiązujący do mangowej estetyki.
Co do wątku romantycznego, to jest on w pierwszym tomie bardzo
subtelny i opiera się głównie na chęci ochrony jednego z bohaterów przez
drugiego i przejawiania postawy typu „dotknij go, to zginiesz”. Nie wiem jak z
przedstawieniem tej relacji będzie w kolejnych częściach, ale na razie budzi
ona głównie moje rozczulenie i trzepotanie serca - niezależnie z jakim typem
romansu mam do czynienia w literaturze (męsko-kobiecym, męsko-męskim,
kobieco-kobiecym), uwielbiam, kiedy bohaterowie się o siebie troszczą i
nawzajem ochraniają.
Na koniec kilka słów o polskim wydaniu „Błogosławieństwa
niebios”. Czytelnicy mają do wyboru wersję z
miękką okładką oraz wydanie specjalne z okładką twardą, z barwionymi
brzegami, kolorowymi ilustracjami stworzonymi przez polskich artystów i
tasiemką pełniąca rolę zakładki. Ja jako okładkowa sroka zdecydowałam się na zakup
wydania specjalnego, które naprawdę przepięknie się prezentuje.